Iron

Iron vel. suicide board

Wstrętna rzecz do ujarzmienia! Jeśli na skuterze wodnym myślisz ze jesteś blisko wody to się mylisz.

Nazwa żelazko wyszła sam nie wiem od kogo. Ale kształtem przypomina żelazko i w zamysle ma pływać gładko jak żelazko po tkaninie.

Zainspirowane nadmiarem wolnego czasu i nedmiarem silników zaburtowych. Zbudowane w garażu i poddane testom na dzikiej i nieprzewidywalnej rzece wiśle! W samym centrum stolicy jednego z wiekszych krajów w regionie! Jedni załamywali ręce, inni wiwatowali inni jeszcze nazywali to samobójstwem.

My nazwaliśmy to zabawą 😛

Nasty thing to subdue! If you think that on jet sky you’re close to the water you are wrong.

Name iron came out I do not know from whom. But the shape resembles iron and is meant to swim smoothly as iron along fabric.

Inspired by an excess of free time and excess outboards engines. Built in the garage and tested on a wild and unpredictable river Vistula! In the center of the capital of one of the larger countries in the region! Some wringing their hands, while others cheered others have called it a suicide.

We called it fun: P

First tests with no smooth bottom at all…

Second test with 7hp modified engine, still no smooth bottom, no time 🙁 Wait for it…

 

Po inspekcji zauważyliśmy że Rumpel silnik złamał się, ponieważ nie miał wystarczającej swobody ruchów góra /dół … Potem projekt został zmodyfikowany żeby dostarczyć trochę więcej wyporności pod silnikiem i skierowany do lakiernika. Ale łódź zaginęła w lakierni i już nigdy o niej nie słyszałem … Niewyobrażalne … w tym samym czasie przeniosłem się do Niemiec, więc miałem wystarczająco dużo rzeczy do ogarniania w te i na zad. Do tego wszystkiego teraz jestem w  stanie zbudować ją dwukrotnie lżejszą i lepiej wyprofilować dno. Mam nadzieję wrócić do tego diabła pewnego dnia 😉 After inspection we realize that engine tiller brake off because it do not have sufficient freedom of movement up / down direction…  After that projekt was forwarded to provide bit more of lift in back area and give it a proper paint job. But the boat went missing in Paint shop… Unimaginable… Same time i move to live in Germany so i have enough things to cary around this and other direction. Any way now im able to build it twice as light and stride on with better bottom shape. I hope to get back to this devil one day 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *